Można sobie tylko wyobrazić co by było, gdyby od początku wojny [ na Ukrainie] to PO rządziła w Warszawie. Myślę, że jest niestety wysokie prawdopodobieństwo i to będą bardzo surowe słowa, ale niech każdy się nad tym w głębi duszy zastanowi, że Ukrainy by nie było, albo byłaby jakimś szczątkowym państwem, a wojska rosyjskie stałyby na Bugu. Dlaczego tak uważam? Dlatego, że polityka Donalda Tuska, to polityka podporządkowania, to polityka zdecydowanie na rzecz naszych zachodnich sąsiadów, którzy wiemy jaką rolę odgrywali na początku wojny. Myślę, że ten wstyd będzie się za nimi długo ciągnął – stwierdził premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z wPolsce.pl.