– W ramach działań z zakresu zarządzania kryzysowego i ochrony ludności, kierując się bezpieczeństwem obywateli, w związku z informacjami medialnymi, jakie powzięliśmy kilka tygodni temu, które towarzyszyły działaniom zbrojnym w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, zdecydowaliśmy o takim prewencyjnym, wyprzedzającym rozpoczęciu dystrybucji tabletek jodu potasu do powiatowych jednostek Państwowej Straży Pożarnej. Chcę od razu to wyraźnie zaznaczyć, że nasze działania mają charakter rutynowy, standardowy, przewidziany w przepisach prawa na wypadek ewentualnego wystąpienia zagrożenia radiacyjnego, które w naszej ocenie nie występuje w tej chwili, ale musimy przygotowywać się także na warianty, które wydają się dziś niemożliwe – powiedział Błażej Poboży na konferencji prasowej w MSWiA.

– Ideą całego procesu, tym działaniem, które prowadzimy jest to, aby na wypadek, będą mówili o tym panowie prezes i pan profesor, będą mówili o tym znikomym zagrożeniu, ale na wypadek skażenia radioaktywnego ważne jest to, aby na skutek uwolnienia tego złego jodu do atmosfery, zabezpieczyć organizm przed jego przyjęciem, zabezpiecza się go przez przyjęcie tabletek zawierających jodek potasu – mówił dalej.

– Aktualnie tabletki znajdują się, w niektórych województwach, już na tym przedostatnim punkcie odbioru, czyli najczęściej są to szkoły lub inne wskazane przez wojewodów w porozumieniu z przedstawicielami jednostek samorządu terytorialnego miejsca, ale ponieważ nie występuje realne zagrożenie w tej chwili, nie ma też powodów, aby rozpoczynać dystrybucję do obywateli. Chcieliśmy po prostu zadziałać wyprzedzająco, pokazać, że państwo jest przygotowane na nawet najgorsze scenariusze, które na tym etapie wykluczamy i obywatele mogą czuć się bezpiecznie na wypadek gdyby do tych niespodziewanych, które wykluczamy, zdarzeń doszło – kontynuował.