– Ja zwracam uwagę, że to nie ma kompletnie żadnego znaczenia. Bo w tym rządzie nadal pozostaje szkodnik Sasin, nadal pozostaje kłamca Morawiecki i na sam koniec tym rządem nadal z tylnego siedzenia steruje Kaczyński. Ten Kaczyński, który jak pojawiły się problemy, jak wybuchła wojna za naszą wschodnią granicą, jak pojawiły się problemy z węglem, jak okazało się, że tego węgla nie ma, tchórzliwie uciekł z tego rządu. I dopóki tak naprawdę Kaczyński będzie faktycznym premierem w tym rządzie, dopóki dezerter z tego rządu będzie nadal pociągał za wszystkie sznurki, to czy będzie Dworczyk, czy nie będzie Dworczyka nie ma żadnego znaczenia. Czy będzie Morawiecki, czy nie będzie Morawieckiego nie ma kompletnie znaczenia. To jest rząd Kaczyńskiego i to Kaczyński bierze odpowiedzialność za to wszystko, mimo że, raz jeszcze podkreślę, tchórzliwie uciekł z tego rządu – powiedział Marcin Kierwiński w rozmowie z Dianą Rudnik w „Faktach po Faktach” TVN24.