– Prawo i Sprawiedliwość swoim nieróbstwem doprowadziło do najwyższej od 25 lat inflacji. Ponad 17% – to inflacja, której nie pamietają w Polsce wszyscy, którzy urodzili się w latach 90. To jest inflacja nominalna, ale ta prawdziwa inflacja to jest to, co jest na naszych tablicach: chleb podrożał w Polsce ponad 90%, masło ponad 70%, oleje i cukry blisko 100%. Szanowni państwo, Prawo i Sprawiedliwość okrada dzisiaj Polaków, a nieróbstwo to hańba polskiego rządu – powiedział Krzysztof Gawkowski na konferencji prasowej pod siedzibą KPRM.

PiS zajmuje się samo sobą, kłócą się i nie mają pomysłu jak walczyć z inflacją
– Przez ostatnie miesiące przypominaliśmy jak mantrę: pieniądze z Funduszu Odbudowy i Krajowy Plan Odbudowy to szansa na normalność. To szansa, że portfele Polaków nie będą pustoszały, że będzie można walczyć z drożyzną, że pieniądze posłużą inwestycjom. w PiS-ie cisza. Prawo i Sprawiedliwość zajmuje się samo sobą, kłócą się i nie mają pomysłu jak walczyć z inflacją.

Glapiński i Kaczyński mówią: damy radę. Milionerzy z PiS-u dadzą radę, ale nie zwykli obywatele. Cała ta banda odwróciła się do Polaków plecami
– Zajmijcie się Polską i Polakami, a nie pozwalajcie na to, żeby Polakom się marnie żyło. Kredyty w górę o 100%, rachunki za prąd o 200 i 300% w górę, drożyzna w sklepach sięgająca tych produktów, o których mówimy – o kilkadziesiąt procent do góry, a prezes Glapiński i jego otoczenie mówi: dacie radę. Prezes Kaczyński mówi: damy radę. No może milionerzy z PiS-u dadzą radę, ale zwykli obywatele nie dadzą rady. Prawo i Sprawiedliwość, Morawiecki, Kaczyński i cała ta banda, odwróciła się do Polaków plecami. Jeżdżą na spotkania, gdzie rozmawiają kogo odwołać, a zapomnieli, że sami powinni podać się do dymisji, bo ta inflacja jest niespotykana.

W Polsce drożyzna dotyka już ponad 15 milionów ludzi, a za miesiąc to będzie kolejny milion
– Panie prezesie [Jarosławie Kaczyński], w Polsce drożyzna dotyka ponad 15 milionów ludzi już, a za miesiąc to będzie kolejny milion. Nikt nie przeżyje tej zimy w spokoju, oprócz tych, którzy siedzą tutaj – w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Oni mają grube portfele, bo są w spółkach Skarbu Państwa, a my upominamy się o tych wszystkich, którzy dzisiaj martwią się, czy zima nie będzie zimna, za co kupią węgiel i gdzie go kupią, jak zapłacą rachunek za prąd czy za gaz.