– Trzeba by mieć jakiś mikroskop, żeby dostrzec działania rządu, które doprowadziły, czy miały doprowadzić do tego, że węgiel trafia do odbiorców. Państwo nie musicie mnie pytać, spytajcie tych, którzy czekają na węgiel, jest koniec września, już w tej chwili bywa w nocy koło zera stopni, czy mają węgiel i czy rząd wywiązał się ze swojego zadania. Kiedy ja słyszę, i to było chyba wczoraj, że rząd obiecuje i gwarantuje, że ściągnie i rozdysponuje 10 milionów ton węgla do zimy, no to ci co mówią, wiedzą, że mówią bzdury i my wiemy wszyscy, że mówią bzdury, bo nie trzeba być genialnym logistykiem, żeby wiedzieć, że skoro przez ostatnie 4 miesiące oni więcej wyeksportowali niż zaimportowali węgla, no to w jaki sposób mieliby teraz w te najbardziej zresztą krytyczne tygodnie, mieliby tę gigantyczną ilość węgla ściągnąć – powiedział Donald Tusk na briefingu prasowym w Sejmie.

– Ja nie muszę być recenzentem tego rządu w sprawie węgla, życie jest recenzentem. Naprawdę jedźcie w Polskę i spytajcie tych ludzi, którzy mają obiecane nie 3 tony tylko 1,5 tony przez pana Kaczyńskiego i być może w grudniu, co oni czują i jak oni oceniają pracę rządu w sprawie węgla – kontynuował.