Live

Sasin: Rada Ministrów wyraziła dzisiaj zgodę na połączenie spółek PGNiG i Orlen

Müller: Podatek od nadmiarowych zysków jest w tej chwili przedmiotem debaty rządowej – ostateczna formuła jest do dyskusji

Premier Morawiecki mówił kilka, albo nawet kilkanaście tygodni temu o tym, że takie rozwiązanie powinno być poważnie rozważane. Patrzyliśmy też co dzieje się na rynku europejskim jeśli chodzi o regulacje unijne, niestety ten mechanizm unijny jest bardzo powolny, więc teraz decyzja o tym, żeby szukać rozwiązań na polu krajowym i ten podatek od nadmiarowych zysków jest w tej chwili przedmiotem debaty rządowej. Ostateczna formuła jest do dyskusji, ale nie ulega wątpliwości, że on musi być wprowadzony, ale też dotykać przede wszystkim tych przedsiębiorstw, które faktycznie korzystają na tej nietypowej sytuacji geopolitycznej – stwierdził Piotr Müller w „Gościu Wiadomości” TVP Info.

Müller o dzisiejszych decyzjach rządu: Projekt ustawy, który gwarantuje do określonej ilości kWh stałe ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych oraz zgoda na połączenie Orlenu i PGNiG-u

Pierwsze to projekt ustawy, który gwarantuje do określonej ilości kWh stałe ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych i drugi punkt ważny również, to Rada Ministrów wyraziła zgodę na połączenie Orlenu i PGNiG-u. To jest drugi etap konsolidacji sektora energetycznego, paliwowego w Polsce, więc też ważna i bardzo dobra decyzja – stwierdził Piotr Müller w „Gościu Wiadomości” TVP info.

 

Czarnecki: Użyjemy wszystkich naszych możliwych kanałów, aby wzmacniać Meloni w kursie jednoznacznej polityki wsparcia dla Kijowa

Tutaj wyraźnie widać, nie ukrywam tego, różnicę między partią Bracia Włosi Giorgii Meloni a obiema partiami, które pan wspomniał [Liga i Forza Italia], ona jest jednoznacznie za Ukrainą, mówiła o tym wielokrotnie, mówili to jej politycy z jej partii. Natomiast większym problemem, to jest moja obawa, mówię o tym wprost, jest to, że ja patrzę na badania opinii publicznej we Włoszech, nie sondaże partyjne i nie wyniki wyborów, rośnie we Włoszech tak jak we Francji, w Niemczech, jak w niektórych krajach także naszego regionu jak chociażby Słowacja czy Bułgaria, czy Słowenia, rośnie odsetek osób, które nie chcą zaostrzenia sankcji po pierwsze, chcą zmniejszenia sankcji po drugie i po trzecie nie chcą zbroić Ukrainy i to jest realny problem, bo to w różnych krajach, może także we Włoszech, ale także w Niemczech, Francji czy krajach naszego regionu o których mówiłem, może prowadzić do bardziej wstrzemięźliwej polityki wobec Moskwy, czego na pewno Polska by nie chciała. Na pewno my użyjemy wszystkich naszych możliwych kanałów, aby wzmacniać Giorgie Meloni, panią premier Meloni, już niedługo mam nadzieję, w tym takim kursie bardzo jednoznacznej polityki wsparcia dla Kijowa w kontrze do Moskwy – powiedział Ryszard Czarnecki w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

Czarnecki: Meloni nie jest i nie była antysemitką. Zarzucanie jej uwielbienia dla Mussoliniego jest rzeczą nieprawdziwą

Ja znam panią Giorgie Meloni. Ona nie jest i nie była antysemitką, kocha Włochy, jest narodowcem. Natomiast kreowanie takiej narracji, że to jest osoba, która w ogóle zmieni w ogóle kurs włoskiej polityki totalnie to jest po prostu rzecz nieprawdiwa – powiedział Ryszard Czarnecki w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

Ja o tym mówiłem, mając 15 lat, wstąpiła MSI, która to formacja później ewoluowała w kierunku Alianza Nationale, to była ich nowa nazwa. Ja przypomnę takiego wybitnego francuskiego prezydenta Francois Mitteranda, socjalistę, który za młodu był działaczem skrajnej francuskiej prawicy. Ludzie ewoluują, pani Meloni ewoluowała na pewno mniej niż Francois Mitterand, który poszedł na lewo z bardzo mocnej strony natomiast na pewno zarzucanie jej uwielbienia dla Duce, dla Mussoliniego jest rzeczą absolutnie nieprawdziwą – mówił dalej Bogdan Rymanowski.

Majchrowski: Nie mam nic przeciwko przedłużeniu samorządów o te pół roku, nie więcej, pod warunkiem że termin wiosenny będzie utrzymany w następnych wyborach

Wszyscy dziennikarze mnie o to pytają [o ponowny start] i wszystkim odpowiadam jednakowo. To znaczy że ponieważ z tego co wiem w tej chwili, do wyborów jest jeszcze 1,5 roku, w związku z powyższym trudno mi jeszcze powiedzieć, bo nie wiadomo co się przez te 1,5 roku wydarzy, a zawsze miałem taki zwyczaj, że decyzje podejmowałem w momencie kiedy wybory były ogłaszane – stwierdził Jacek Majchrowski w rozmowie z Kazimierą Szczuką w RMF FM.

Tak, to o pół roku przedłużenie. To będzie chyba najdłuższa kadencja, bo będzie miała 5,5 roku. Natomiast wie pani, bo była taka ankieta robiona przez Związek Miast Polskich, ja tam odpowiedziałem że nie mam nic przeciwko przedłużeniu o te pół roku, ale o pół roku, nie więcej, pod warunkiem że ten termin wiosenny będzie utrzymany w następnych wyborach, albowiem uważam że wiosna jest lepszym terminem dla wyborów niż jesień z tego powodu iż ktoś kto obejmuje zarówno prezydent, burmistrz jak i rada, obejmuje swoje urzędy, ma możliwość ułożenia sobie budżetu na następny rok, natomiast ktoś kto wygrywa w listopadzie, praktycznie zastaje budżet stworzony przez poprzedników – mówił dalej.

Zgorzelski: Integracja europejska, która nie pozbawia podmiotowości i suwerenności jest racją stanu

– Dla mnie procesy integracyjne są racją stanu nie tylko Europy, ale także Polski. Nasz kontynent musi, jeżeli chce odgrywać jakąkolwiek rolę w wymiarze globalnym, nie może się atomizować. A pan Salvini i jego towarzysze chcą po prostu… – powiedział Piotr Zgorzelski w „Gościu Radia Zet”.

– Czyli pan raczej sprzyja federalizacji? – spytała Beata Lubecka.

– Miałem powiem pani szczerze kiedyś inny pogląd, ale w obliczu tych zjawisk geopolitycznych, które zostały uruchomione, zmieniam zdanie. Uważam, że wspólna armia nie powinna być wykluczająca się w stosunku do armii NATO, która jest fundamentem naszego bezpieczeństwa, bo mogła być dodatkowym komponentem. Dzisiaj uważam, że integracja niepozbawiająca podmiotowości i suwerenności jest racją stanu – odpowiedział wicemarszałek Sejmu.

Zgorzelski: Proszę się odczepić od premiera Pawlaka. Nie zrobił nic złego przeciwko polskiej racji stanu, dużo więcej za uszami mogą mieć politycy PiS

– Są też pytania od słuchaczy, którzy cały czas drążą: czy Waldemar Pawlak za podpisanie skandalicznej umowy z Gazpromem zostanie wyrzucony z PSL-u? – zapytała Beata Lubecka w „Gościu Radia Zet”.

– Proszę się od pana premiera Waldemara Pawlaka odczepić i cały czas nie uprawiać polityki Prawa i Sprawiedliwości wobec tego człowieka, dlatego że Waldemar Pawlak nie zrobił nic złego przeciwko polskiej racji stanu, a dużo więcej za uszami mogą mieć politycy Prawa i Sprawiedliwości – odpowiedział Piotr Zgorzelski.

Zgorzelski: Przez 7 lat daliśmy świadectwo tego, że PSL nie interesuje mariaż z PiS

– Siedem lat daliśmy świadectwo tego, że nie interesuje nas mariaż z Prawem i Sprawiedliwością, a musi pani wiedzieć, bo przecież pani jest dziennikarką, która wie, że różnego rodzaju zachęty były wysyłane. Więc proszę zakończyć nareszcie te kuglowanie wokół tego, że PSL to by się dał na lep PiS-u… – powiedział Piotr Zgorzelski w rozmowie z Beatą Lubecką w „Gościu Radia Zet”.

– Zdenerwowałem się, bo ile razy można po prostu mówić, że to się nie stanie? – dodał.

PAD: Ile trzeba mieć w sobie arogancji, żeby o wyniku wyborów w innym kraju powiedzieć „źle wybrali”?

Ile trzeba mieć w sobie poczucia wyższości, buty, arogancji i pogardy dla demokratycznych reguł żeby o wyniku wyborów innym kraju, dokonywanych przez inny naród, powiedzieć: „Wygrał nie ten co powinien! Źle wybrali! Trzeba za gardło złapać to państwo i te władze!”? – napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Tusk o zapowiedziach PJK ws. wyborów: To brzmi jak kawał o Łukaszence, ale to są słowa człowieka, który rządzi Polską od 7 lat

– To musi budzić niepokój wszystkich tych, którzy wierzą w sens demokracji w Polsce. Te ostatnie dwa dni w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego, jego komunikaty w sprawie wyborów brzmiały naprawdę bardzo po białorusku. Stwierdzenie, że PiS na pewno wygra każde wybory jeśli będą uczciwe, a one będą uczciwe jeśli zmieni się sposób liczenia głosów – słuchajcie, to brzmi trochę jak kawał o Łukaszence, ale to nie jest dowcip o Łukaszence, tylko to są słowa człowieka, który rządzi Polską od 7 lat, który wie, że przegra wybory, w związku z tym chce namieszać w tych regułach, choćby pierwsza zmiana już jest zapowiadana, czyli przesunięcie terminu wyborów samorządowych. Zapowiada coś, co brzmi naprawdę groźnie, że zmieni się sposób liczenia głosów. Ja się boję, liczy się w jeden sposób: dwa razy dwa jest cztery. Obawiam się, że właśnie tę regułę Kaczyński chce zmienić – powiedział Donald Tusk na briefingu prasowym w Sejmie.

– A to stwierdzenie, i on je powtarza teraz już co kilka godzin, że PiS wygra wybory jeśli one będą uczciwe, ono ma prawdopodobnie podważyć wiarę Polaków w sens wyborów wtedy, kiedy wygra opozycja, czy w uczciwość wyborów. To jest taka metoda, którą stosował Trump w Stanach Zjednoczonych, wybory są tylko wtedy uczciwe i ważne kiedy wygrywa PiS. To jest ta metoda. Kiedy PiS przegrywa, jest coś nie w porządku, albo nielegalne. Tak naprawdę jest to moim zdaniem wstęp do bardzo agresywnej, niebezpiecznej i podważającej fundamenty demokracji polityki na najbliższe miesiące – kontynuował.

Tusk: Trzeba by mieć jakiś mikroskop, żeby dostrzec działania rządu, które miały doprowadzić do tego, że węgiel trafia do odbiorców

– Trzeba by mieć jakiś mikroskop, żeby dostrzec działania rządu, które doprowadziły, czy miały doprowadzić do tego, że węgiel trafia do odbiorców. Państwo nie musicie mnie pytać, spytajcie tych, którzy czekają na węgiel, jest koniec września, już w tej chwili bywa w nocy koło zera stopni, czy mają węgiel i czy rząd wywiązał się ze swojego zadania. Kiedy ja słyszę, i to było chyba wczoraj, że rząd obiecuje i gwarantuje, że ściągnie i rozdysponuje 10 milionów ton węgla do zimy, no to ci co mówią, wiedzą, że mówią bzdury i my wiemy wszyscy, że mówią bzdury, bo nie trzeba być genialnym logistykiem, żeby wiedzieć, że skoro przez ostatnie 4 miesiące oni więcej wyeksportowali niż zaimportowali węgla, no to w jaki sposób mieliby teraz w te najbardziej zresztą krytyczne tygodnie, mieliby tę gigantyczną ilość węgla ściągnąć – powiedział Donald Tusk na briefingu prasowym w Sejmie.

– Ja nie muszę być recenzentem tego rządu w sprawie węgla, życie jest recenzentem. Naprawdę jedźcie w Polskę i spytajcie tych ludzi, którzy mają obiecane nie 3 tony tylko 1,5 tony przez pana Kaczyńskiego i być może w grudniu, co oni czują i jak oni oceniają pracę rządu w sprawie węgla – kontynuował.