– Ten Komitet [Monitorujący KPO] jest oczywiście zgodnie z ustawą, która została przyjęta w trakcie ratyfikacji, jeszcze nawet przed samym Krajowym Planem Odbudowy, ale w trakcie ratyfikacji decyzji o zasobach własnych. Rząd się bardzo jasno zobowiązał do tego, że taki komitet zostanie wprowadzony. [Do 30 czerwca], to prawda, natomiast z uwagi na… Proszę pamiętać w jakich okolicznościach zostały te decyzje podjęte, a co się w międzyczasie wydarzyło. Wybuchła wojna, wszyscy zajmowali się też innymi sprawami, to nie jest tak, że wszystkie sprawy, które miały się planowo wydarzyć w określonym terminie pozostały zupełnie bez… Nie zostały zupełnie dotknięte tymi innymi wydarzeniami. Naturalne jest to, że w tej sytuacji, gdzie całe państwo polskie było w zasadzie można powiedzieć w 100% przez kilka miesięcy zaangażowane w to, aby po pierwsze pomagać uchodźcom, po drugie pomagać Ukrainie. No w naturalny sposób pewne procesy się wydłużają – powiedział Paweł Jabłoński w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

– Kwestia wybuchu wojny na Ukrainie to jest wydarzenie o skali historycznej, egzystencjalnej i myślę, że naprawdę stwierdzenie, że tam ktoś się opóźnił o 5 tygodni z jakimś komitetem to jest pewne zaburzenie skali i proporcji – dodał.

– Myślę, że [komitet] powstanie bardzo krótko po wakacjach. Myślę, że zaraz po zebraniu się ponownie Sejmu będą te prace kontynuowane – oświadczył.