– Zarzut jest taki, że [w Polsce] politycy wybierają sędziów. W Niemczech to dopiero politycy wybierają. W Polsce wszystko zgodnie z konstytucją się odbywa i wcale ten wpływ polityków nie jest taki duży, choć mówimy politycy, bo to się brzydko kojarzy, ale skąd się biorą politycy? Bo ich ludzie wybrali. To jest kontrola społeczna tak naprawdę nad wymiarem sprawiedliwości. No ale tak jak mówię, w głowach polityków niemieckich to zrozumiałe, w głowach polityków opozycyjnych polskich to już mniej zrozumiałe. Polska ma być zawsze tym krajem drugiej kategorii, obszarem eksploatacji, źródłem taniej siły roboczej, rynkiem zbytu, a nie podmiotowym graczem, który zabiega o swój interes – powiedział Marcin Horała w „Gościu Wiadomości” TVP Info.