Przygotowaliśmy kompleksowy pakiet, który byłby skierowany dla wszystkich użytkowników ciepła, dla tych wszystkich, którzy podgrzewają wodę, ale potencjalnie mogłyby ich dotknąć podwyżki. Dla całej tej grupy odbiorców przygotowaliśmy cały taki schemat wsparcia. Jednym z podstawowych elementów tego schematu jest prognoza podwyżek, którą wspólnie z URE przeprowadziliśmy. W wyniku tej analizy przygotowaliśmy pakiet, który będzie wspierał 6,6 mln gospodarstw domowych – stwierdziła Anna Moskwa na briefingu prasowym.

URE ma blokować podwyżki cen

Kilka zdań na temat poszczególnych segmentów tego pakietu. Najbardziej powszechny system ogrzewania, i też podgrzewania ciepłej wody w Polsce, to ciepło systemowe, 5,4 mln odbiorców, czyli wszystkie bloki, spółdzielnie, wspólnoty, te wszystkie źródła, które nie mają źródła własnego, własnej kotłowni, bez względu na rodzaj surowca, którym jest ogrzewane, ale mają systemowe ciepło, czyli generalnie dostają czy ze spółdzielni czy ze wspólnoty czy od tego dostawcy rachunek. Nie mając własnego źródła, szeroko pojęte ciepło systemowe, te wszystkie podmioty, jest ich dużo, bo około 400 podmiotów w systemie taryfowym, dodatkowo jeszcze około 700 podmiotów poza tym systemem, te podmioty większe są objęte systemem taryfowym. Daje to nam pełną wiedzę na temat struktury ich wydatków, podwyżek, które były w ostatnim czasie czy też potencjalnych podwyżek i tych prognoz, które mogliśmy zdiagnozować na najbliższy okres. Tutaj tym podmiotem, który będzie wstrzymywał, blokował te podwyżki, będzie mroził ceny, jest URE, który na co dzień dba o cały proces taryfowy w Polsce.

Bazując na tej cenie surowca, za poprzedni sezon grzewczy, określanej na marzec, przyjęliśmy próg akceptowalny na poziomie surowca, to około 60%, co nam się przekłada na taryfę w większości wypadków około 40% podwyżki i na tym poziomie mrozimy taryfę, czyli pan prezes większej podwyżki nie będzie akceptował, a to wszystko, co się będzie mieściło pomiędzy tym progiem a kwotą prognozowaną czy też wnioskowaną przez ciepłownię, będzie rekompensowane przez budżet państwa.

Co z tymi, którzy nie są taryfowani? Z mniejszymi ciepłowniami, które nie idą do pana prezesa [URE], żeby ten sprawiedliwy proces taryfikacji przeprowadził? Tutaj przy wszystkich odbiorcach zastosowaliśmy ten sam mechanizm tych 40%. Te wszystkie podmioty będą otrzymywały weryfikację i rekompensatę różnicy, tej kwoty z poprzedniego sezonu grzewczego versus kwota, która jest prognozowana na ten rok, z uwzględnieniem tej różnicy 40% i w tym całym systemie mieszczą się nam zarówno gospodarstwa domowe, spółdzielnie, wspólnoty wszystkie podmioty z tej listy gazowej, czyli szkoły, żłobki, przedszkola, piecza zastępcza, organizacje pożytku publicznego, 1:1 ta lista, która została uwzględniona w tamtym rozwiązaniu na poziomie gminy rekompensata.

Jednocześnie mamy odbiorców indywidualnych i tutaj zaprogramowaliśmy dla nich dodatek w zależności od źródła ciepła również z uwzględnieniem blokady ceny na poziomie około 40%, w pellecie 3 tysiące, w drewnie kawałkowym tysiąc złotych, olej 2 tysiące, LPG 500 zł, podstawowe kryterium takie samo jak przy węglu, czyli podstawowe źródło, które jest użytkowane w domu zarówno jako źródło ciepła i do podgrzewania wody.

Projekt na wrześniowe posiedzenie Sejmu

Przepisy są gotowe, będziemy je prezentować na Komitecie Stałym Rady Ministrów, potem na Radzie Ministrów, co pozwala nam prognozować że na pierwsze wrześniowe posiedzenie Sejmu te przepisy po tym procesie konsultacji będą mogły przejść całą ścieżkę legislacyjną.

Dodatek na pozostałe źrodła, poza węglem, będzie analogicznie wypłacany, a ten system taryfowy i ochrony wejdzie w życie równolegle z tym procesem rozpoczęcia zasadniczej części taryfikacji i tym samym kompleksowym rozwiązaniem obejmujemy wszystkich użytkowników ciepła, którzy podgrzewają wodę, a potencjalnie ze względu na rosnące ceny surowca mogliby być dotknięci podwyżkami.