Live

Kosiniak-Kamysz: Nie będzie siłowego wyprowadzania. W przeciwieństwie do dzisiejszej władzy dążymy do demokratycznego państwa prawa. Wypowiedzi polityków PO to pewne porównania

Ta presja, która będzie presją środowiska, to nie będzie presja partii politycznych, presja rządu, bo my będziemy przestrzegać wszystkich reguł demokratycznego państwa prawa. Oczywiście że nie [nie będzie siłowego wyprowadzania]. My w przeciwieństwie do dzisiejszej władzy dążymy do demokratycznego państwa prawa i przestrzegania jego reguł. To są pewne porównania [wypowiedzi polityków PO], które dzisiaj są używane, a nie należy ich brać dosłownie – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad i” TVN24.

Kosiniak-Kamysz: Mnie i nas w PSL, w Koalicji Polskiej żadne stołki z PiS-em w jednym rządzie nie interesują

Mnie i nas w PSL, w Koalicji Polskiej żadne stołki z PiS-em w jednym rządzie nie interesują. Jeżeli będzie ustawa położona, tak jak prezydent przedstawił, pierwotnie przyzwoity projekt, gdyby z naszymi poprawkami był przyjęty, to dzisiaj pieniądze z KPO by były, gdyby przedstawiał projekt ustawy, do którego my będziemy wnosić poprawki, które gwarantują przywrócenie praworządności, sędziów do orzekania, niezawisły sąd, niezależnych sędziów, to to możemy poprzeć, ale żadnych wspólnych rządów, stołków – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w „Kropce nad i” TVN24.

Kosiniak-Kamysz: Powołamy komisję prawa i sprawiedliwości, która rozliczy wszystkie afery PiS

Kiedyś to sprawdzi komisja prawa i sprawiedliwości, którą powołamy. Dokładnie z tą nazwą, która rozliczy wszystkie te afery. Dzisiejsze doniesienia, 243 mln straty przez 4 lata, spółka zarządzająca pastwiskiem w Baranowie, gdzie ma powstawać port lotniczy. Prawie 500 osób zatrudnionych. 65% wydatków na wynagrodzenia. To też rzecz, którą trzeba będzie rozliczać, sprawdzać i po kolei wyciągać odpowiedzialność – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad i” TVN24.

Kosiniak-Kamysz: NBP na czele z Glapińskim i rząd. To odpowiedzialni za drożyznę, brak inwestycji, nieumiejętność radzenia sobie z kryzysem gospodarczym

To grupa odpowiedzialna dzisiaj i trzymająca władzę. I NBP na czele z prezesem Glapińskim i rząd. To są ci odpowiedzialni za drożyznę, za brak inwestycji, za nieumiejętność radzenia sobie z kryzysem gospodarczym, za nieprzygotowanie, za niekompetencję tych ludzi, którym wszystko to na razie uchodzi bezkarnie. Są gigantyczne, ale oni nie płacą ceny za to, zapłacili ją Polacy, płacą ją i będą płacić niestety coraz większą, bo na jesień te prognozy są fatalne – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad i” TVN24.

Grodzki: Jak Tusk obejmował rządy w czasach kryzysu, w ciągu kilku miesięcy inflacja zjechała do zera

 Przypomnę, że jak pan premier Tusk obejmował rządy w czasach kryzysu w Europie, w ciągu kilkunastu miesięcy inflacja zjechała do zera, została sprowadzona do zera, mądrymi działaniami rządu i nie trzeba być ekonomistą, ani ja, ani pan nie jesteśmy, żeby wiedzieć, że jak jest za dużo pieniądza na rynku, to napędza to inflację i ceny – powiedział Tomasz Grodzki w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

Grodzki o propozycji 4-dniowego tygodnia pracy: Jak 100 lat temu dzięki socjalistom wprowadzono 8-godzinny dzień pracy wszyscy wieszczyli, że świat się zawali

 To wymaga odrobiny szerszego wyjaśnienia. Po pierwsze może pan czytał w podręcznikach historii, że jak 100 lat temu dzięki socjalistom wprowadzono 8-godzinny dzień pracy wszyscy wieszczyli, że świat się zawali, że to będzie katastrofa. Nic takiego nie nastąpiło. Przypomnę panu, że Francuzi od dawna mają 35-godzinny tydzień pracy. Przypomnę, że w wielu krajach obowiązuje reguła 100-80-100, czyli zmniejszamy ilość pracy, ze 100% do 80%, ale oczekujemy 100% efektywności, dzięki robotom, automatyce i tak dalej. Po pierwsze pan premier Tusk powiedział, że to będzie pilotaż, żebyśmy sprawdzili jak to w naszych warunkach, przy naszym stopniu automatyzacji i robotyzacji zadziała – powiedział Tomasz Grodzki w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

Grodzki: Zdecydowanie jesteśmy za rozdzieleniem funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego

 Zdecydowanie tak, abstrahując tu od działalności tego ministra [sprawiedliwości]  i jednocześnie prokuratora generalnego, który wielokrotnie udowodnił, że łączenie tych funkcji jest ze szkodą dla polskiego wymiaru sprawiedliwości, natomiast zdecydowanie jesteśmy za tym, żeby te funkcje rozdzielić – powiedział Tomasz Grodzki w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

– Niezależność prokuratury, to jest rzecz, którą utraciliśmy w ciągu 7 lat rządów PiS-u. Niezależny prokurator, a są tacy, którzy za karę byli zsyłani na tak zwane delegacje w odległe miejsca Polski jak Śrem, Kwidzyn czy podobne, to jest gwarancja dla wszystkich, że ich czyny zostaną ocenione przez niezależnego fachowca, a nie przez funkcjonariusza rządzącej partii – mówił dalej Grodzki.

Grodzki o zawieszeniu Jacyny-Witt: Dziwię się, że tak późno. Ta sama pani w sposób okrutny obraziła senatora Libickiego, naigrywając się z jego niepełnosprawności

 Szczerze, to dziwię się, że tak późno, bo ta sama pani w sposób okrutny obraziła pana senatora Libickiego, naigrywając się z jego niepełnosprawności. Przypomnę, był taki kazus parę tygodni temu i jako opiekun wszystkich senatorów napisałem do przewodniczącej sejmiku zachodniopomorskiego gdzie pani radna jest szefową klubu PiS w sejmiku, skargę i o ile wiem w komisji etyki sejmiku zachodniopomorskiego ta sprawa się toczy – powiedział Tomasz Grodzki w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w„Gościu Wydarzeń” Polsat News.

Ziobro: Prawdziwe oblicze wartości UE zobaczyliśmy w stosunku do solidarności z Ukrainą

 Wtedy, kiedy Polska wstępowała do Unii Europejskiej, beż żadnych zastrzeżeń ze strony UE, minister sprawiedliwości był prokuratorem generalnym. Najlepiej pokazuje na polityczny charakter tych zarzutów i potwierdza to, przed czym przestrzegaliśmy. Potem będzie LGBT i te wartości związane z wychowaniem dzieci, potem pojawi się rozdzielenie prokuratury, potem pojawi się CBA, a później pojawią się różne warunki gospodarcze, które będą sprawiać, że życie Polaków na co dzień będzie dużo droższe i trudniejsze. To się dokładnie dzieje, bo polityka jest bezwzględna, to jest gra interesów, która oczywiście sprzedawana w takiej warstwie pięknych haseł i wartości. Prawdziwe oblicze wartości UE zobaczyliśmy w stosunku do tego, co pan nosi nad swoim sercem, do tej flagi i symbolu, do solidarności z Ukrainą. Proszę sobie zobaczyć rzetelny materiał na temat tego, co UE robi dla Ukrainy, na tle dużo biedniejszego kraju jakim jest Polska – powiedział Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej.

Ziobro: UE nie tylko nie daje pomocy Ukrainie, ale jeszcze atakuje Polskę, która tej pomocy udziela w największym zakresie

– Te słowa o wartościach, o solidarności europejskiej, o wysokich standardach to między bajki. Wartości, solidarność europejska, wysokie standardy, widzimy jak ta Unia Europejska traktuje Ukrainę, jak traktuje uchodźców ukraińskich, ile im serca daje, pomocy. Nie tylko, że nie daje, ale jeszcze atakuje Polskę, która które tej pomocy udziela w największym zakresie w Europie, a można powiedzieć, jeśli porównamy do wielkości PKB na świecie – powiedział Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej.

 A oni śmią, mają czelność, bezczelność w swoim raporcie wytykać, że my w niewystarczający sposób pomagamy uchodźcom pomagamy uchodźcom ukraińskim, że my Polacy, Polska w niewystarczający sposób pomagamy uchodźcom. Trzeba być już tak bezczelnym, że to już przekracza wszelkie możliwości jakiegoś rzeczowego komentowania. Musiałbym przejść w formę przymiotników, którymi nie chciałbym się posługiwać – mówił dalej Zbigniew Ziobro.

Ziobro: W sporze z UE nie chodzi o praworządność. Chodzi o wywrócenie władzy, która ma mandat demokratyczny w Polsce, żeby otworzyć szeroko wrota dla Tuska i jego ekipy

 Mamy głębokie przekonanie, że ta droga ustępstw, to jest droga do nikąd, że nie możemy dalej ustępować. Mam nadzieję, że ta świadomość dociera do coraz większej liczby osób, że nasze słowa to nie jest czarnowidztwo, tylko to jest realna ocena sytuacji. Dlatego, że już przecież usłyszeliśmy ze strony pani Jourovej, bohaterki dzisiejszej konferencji prasowej, wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej, a później też i pani von der Layen, że ustawa w wersji pana prezydenta też ich nie satysfakcjonuje, którą przecież wspólnie uzgadniali z panem prezydentem i premierem i że środków nie zamierzają wypłacać, bo tutaj nie chodzi o jakąkolwiek praworządność. Tu nie chodzi o sądy, prokuratury czy inne sprawy, które są przedmiotem sporów z Unią Europejską. Tu chodzi o władzę. Tu chodzi o wywrócenie tej władzy, która ma mandat demokratyczny w Polsce – powiedział Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej.

– Chodzi o to, żeby otworzyć wrota szeroko dla Tuska i jego ekipa, bo Tusk i jego ekipa gwarantuje Komisji Europejskiej politykę pełnych ustępstw w pełnym wymiarze począwszy od wieku emerytalnego, który z całą pewnością będą chcieli przywracać, podwyższać, tak jak to robili wcześniej, poprzez wszystkie inne żądania związane z energetyką, którą jest przecież zabicie węgla i polskiej niezależności jeśli chodzi o produkcję prądu z węgla, a sprzedawanie nam drogich technologii i mało efektywnych w zakresie niestabilnych źródeł energii, czyli tzw. wiatraków i fotowoltaiki – mówił dalej minister sprawiedliwości.

Ziobro: Trzeba było nie zgadzać się na warunkowość i KPO, trzeba było bronić polskiej suwerenności. Solidarna Polska mówiła, że KE ma wilczy apetyt i będzie chciała zwiększyć swoją władzę kosztem państwa polskiego

 Trzeba było nie dawać, trzeba było nie zgadzać się na warunkowość. Trzeba było nie zgadzać się na KPO. Trzeba było bronić polskiej suwerenności, tak jak chciała Solidarna Polska, mówiąc, że tak właśnie będzie, że Komisja Europejska ma wilczy apetyt i będzie chciała zwiększać swoją władzę kosztem państwa polskiego, będzie chciała wykorzystać niczym ten wytrych tę dobrą wolę polskiego rządu, by szantażować, wymuszać kolejne zmiany i niestety widzimy na załączonym obrazku, że dzieje się dokładnie to, o czym mówiliśmy, przed czym przestrzegaliśmy – powiedział Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej.