W listopadzie pan Glapiński powiedział „od początku przyszłego roku, wszystko wskazuje na to, że inflacja będzie spadać. Nic dramatycznego się nie dzieje, niektórzy tylko straszą inflacją”. On to powiedział w listopadzie. Dlatego to jest takie smutne i dlaczego daje tyle do myślenia, bo on powiedział to dokładnie, niemal tego samego dnia kiedy pan premier Morawiecki, mimo że wszystko wskazuje, że inflacja będzie spadać, wydał miliony na obligacje, które miały ochronić jego prywatne pieniądze, przed inflacją. Kupił obligacje, zakładał, że inflacja będzie gigantyczna, ale nie powiedział tego Polakom. Oni dobrze wiedzieli, na czym polega problem. Czy słyszeliście kiedykolwiek z ust prezesa Kaczyńskiego, premiera Morawieckiego, prezesa Glapińskiego i tysiąca innych prezesów pisowskich, ludzie dbajcie o stałe stopy oprocentowań kredytów, kupcie obligacje antyinflacyjne. Czy ktokolwiek, czy prosta Polska rodzina usłyszała taki komunikat. Nie po cichu, w tajemnicy przed obywatelami rządzący zapewnili sobie grube pieniądze, na drożyźnie, na tym każdego dnia płacicie – powiedział Donald Tusk na konwencji przyszłości w Radomiu.