To była pewna zabawa w głuchy telefon. Na spotkaniach z obywatelami padło pytanie, czy pan Giertych i również pani prokurator Wrzosek byliby dobrymi kandydatami. Pani prokurator Wrzosek jest mniej znana, więc jej nazwisko jakby umknęło, ale moja odpowiedź była, że zapewne tak, ale dużo ważniejsze jest przywrócenie niezależności prokuratury itd., to jest klasyczne przeinaczenie, ani nie mam takiej władzy, żeby kogokolwiek mianować na prokuratora generalnego, i nawet jeśli mam dobre zdanie o pani prokurator Wrzosek i o panu mecenasie Giertychu, to kontekst tej wypowiedzi był zupełnie inny – powiedział Tomasz Grodzki na konferencji prasowej przed posiedzeniem Senatu.