To nie jest tak, że przejdziemy suchą stopą przez ten czas wojenny. Będziemy odczuwać to w naszych portfelach, na szereg różnych sposobów. Wojna ma swoje konsekwencje. Znaczy skończył się niestety czas w którym było miło, lekko i przyjemnie i to dotyczy całego świata. Nie mówię tylko o Polsce. Ale skończyły się czasy, kiedy interesowaliśmy się wyłącznie tym, o ile wzrośnie PKB, jakie będą podwyżki płac. Dzisiaj surowce są drogie, mamy kryzys gospodarczy, inflacyjny. To są wszystko konsekwencje wojny na Ukrainie, którą Władimir Putin wywołał i teraz jedyną drogą do tego, żeby powstrzymywać tę sytuację czy żeby zmienić tę sytuację, poza oczywiście działaniami gospodarczymi, jest jak najszybsze doprowadzenie do zakończenia tej wojny – stwierdził Michał Dworczyk w rozmowie z Jackiem Prusinowskim w Radiu Plus.

Mamy się szykować na to, że najbliższe miesiące na pewno będą stanowiły wyzwanie dla wszystkich, nie tylko dla rządu, ale wszystkich obywateli. To znaczy będziemy cały czas zmagać się z wysokimi cenami, z inflacją. Tak jak mówiliśmy na początku programu, rząd podejmuje szereg działań żeby łagodzić skutki wojny, którą wywołała Rosja, ale na pewno te skutki będą odczuwalne, już są zresztą odczuwalne – mówił dalej szef KPRM.

Nie mówię o zagryzaniu zębów. Zacząłem wymieniać działania, które podjął rząd. Pan uciął moją wypowiedź. Więc czy obniżanie podatków czy obniżanie akcyzy. Inne działania, które są ukierunkowane na to, żeby ceny były relatywnie niższe niż by były, gdybyśmy tych działań nie podejmowali, ale też trzeba uczciwie powiedzieć, w tej sytuacji rząd ma też ograniczone możliwości. W takim znaczeniu że Polacy będą odczuwać skutki wojny na Ukrainie, dlatego musimy zrobić wszystko, żeby ta wojna się jak najszybciej zakończyła – dodał.