– Na naszych oczach Europa może wzmocnić się o kolejną oś rozwojową, ta oś połączyłaby Warszawę i Kijów. Byłby to sojusz komplementarny wobec starej Unii, nadający całej wspólnocie nową dynamikę. Tworzący w jej ramach wielowektorowy podział pracy i przypływu kapitału. Ale, żeby do tego doszło, musi być spełniony jeszcze jeden warunek. Ukraina po wojnie i w trakcie odbudowy, musi wejść do Unii tak szybko, jak to możliwe. Powinniśmy uzupełnić projekt europejski o ten brakujący element. Już widzimy, że dotychczasowi beneficjenci porządku panującego w Europie, będą tu bronić swojej pozycji. Po trzech miesiącach, wojna przestała być tragedią, na powrót została po prostu przedłużeniem polityki innymi środkami. Jest to jednak myślenie krótkowzroczne, a do tego samolubne. To polityczne myślenie tunelowe, posługujące się wąskimi kategoriami partykularnych interesów narodowych, tymczasem Ukraina w Unii to żywotny interes całej wspólnoty, całego projektu europejskiego – stwierdził premier Mateusz Morawiecki w podcaście internetowym.