Rozumiem takie prawo opozycji, żeby tego typu teorie formułować i w przestrzeni publicznej powielać, natomiast robimy to, co rzeczywiście możemy zrobić jako polski rząd w sytuacji, kiedy źródła tej inflacji nie leżą w Polsce – stwierdził Jack Sasin w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

Źródła tej inflacji są poza nami. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że głównie na wzrost cen wpływ mają ceny dużo wyższe, rosnące ceny surowców energetycznych czy też koszty utworzenia energii, to musimy sobie zdać sprawę, że certyfikaty CO2, czyli coś co decyduje dzisiaj o dużym wzroście cen energii elektrycznej, wzrosły w ciągu jednego roku z 28 euro za tonę do 75 za tonę. Widzimy skalę tego wzrostu – mówił dalej wicepremier.