Jak dowiaduje się 300POLITYKA rząd w pilnym trybie proceduje projekt zmieniający ustawę o ochronie granicy państwowej. Propozycja zmian ustawy i procedowanie nad nią Rady Ministrów jest odpowiedzią na sytuację jaka będzie miała miejsce na granicy na początku grudnia, czyli po zakończeniu stanu nadzwyczajnego. Dodatkową ważną okolicznością jest sytuacja w której na granicy rozpoczną się za chwilę prace budowlane nowej zapory granicznej. 300POLITYKA jako pierwsza widziała notatkę dotyczącą założeń procedowanej ustawy. Sporą zmianą w porównaniu z obecnym stanem prawnym będzie możliwość zezwolenia przebywania na tym obszarze dziennikarzy. 

Głównym założeniem projektu jest wprowadzenie czasowego zakazu przebywania na określonym obszarze w strefie nadgranicznej przyległej do granicy państwowej. Ten zapis ma na celu możliwość utrzymania obszaru 3 kilometrów od granicy na którym pozostałby obowiązujący dziś zakaz przebywania osób, które nie są mieszkańcami obszaru lub nie mają zgodny Straży Granicznej.

Sporą zmianą w porównaniu z obecnym stanem prawnym będzie możliwość zezwolenia na przebywanie na tym obszarze dziennikarzy. Projekt zakłada, że zezwolenie będzie wydawane na określonych zasadach przez komendanta placówki Straży Granicznej. Jak 300POLITYCE mówi jeden z polityków PiS „celem projektu jest możliwość bezpiecznego, przygotowanego przez Straż Graniczną na takich zasadach jak to się robi w innych miejscach konfliktów, relacjonowania sytuacji na granicy przez media”.

Kolejnym ważnym rozwiązaniem jest przedłużenie obecnie obowiązujących rekompensat dla przedsiębiorców funkcjonujących na tym terenie.

Jak komentują rozmówcy 300POLITYKI z rządu, projekt jest przygotowaniem się do długotrwałej sytuacji problemu nielegalnej migracji na naszej wschodniej granicy. Według naszych rozmówców „projekt w obecnej sytuacji nie powinien budzić kontrowersji w parlamencie szczególnie, że ostatnie posiedzenie sejmu pokazało, że wszystkie siły polityczne mają świadomość zagrożenia na naszej wschodniej granicy.”