W trakcie składania wniosku formalnego Krzysztof Gawkowski próbował zainicjować odśpiewanie „Ody do radości” w Sejmie. Próbował włączyć nagranie pieśni, ale wyłączono mu mikrofon.

Nie zejdę z mównicy dopóki nie pozwoli pani odsłuchać hymnu UE – mówił do marszałek Witek.

Marszałek kilka razy prosiła posła o zejście z mównicy, po czym przywoływała posła do porządku (na podst. art. 175 ust. 3 regulaminu Sejmu), co rozpoczyna procedurę do wykluczenia z obrad.

Chce pani marszałek, żebyśmy nie mogli odsłuchać hymnu UE. Wstydzicie się tego? Czy wstydzi się ta prawa strona hymnu UE? Ja rozumiem, że możemy się na tej sali przekrzykiwać, ale hymn UE, tak jak flaga UE jest na tej sali równoważna. Jesteśmy partnerem, członkiem UE. Wstydzicie się? – mówił Gawkowski, kiedy posłowie prawej strony krzyczeli „śpiewaj, śpiewaj”.

Następnie marszałek Witek stwierdziła, że Gawkowski uniemożliwia prowadzenie obrad. – Proszę zejść z mównicy – mówiła.

Wstydem dla tej sali jest, że część prawa strony nie chce zaśpiewać hymnu UE. Jesteśmy Europejczykami, jest flaga Unii Europejskiej… – mówił już wyraźnie wzburzony Gawkowski, po czym marszałek ponownie wyłączyła mu mikrofon.

Ostatecznie Gawkowski zszedł z mównicy.

Panie pośle, to jest sala plenarna. Chce pan śpiewać, to na salę koncertową. W tej chwili jesteśmy przy wnioskach formalnych – powiedziała Witek.