Wyobraźmy sobie szanowni państwo, że mamy w UE państwo, w którym premier wysyła służby specjalne do redakcji tygodnika, by zatrzymać materiały, bo te materiały są krytyczne wobec jego rządu. Wyobraźmy sobie państwo, że politycy zmuszają policję w tym państwie, aby zatrzymywała kibiców za to, że wieszają prześmiewcze banery na stadionach wymierzone w tego premiera. Wyobraźmy sobie państwo, w którym odmawia się prawa dla marginalnej stacji telewizyjnej katolickiej, mając wszystkie pozostałe media w swoich rękach. Wyobraźmy sobie państwo, w którym sędzia przybijający piątkę z premierem na stadionie jest gotów na telefon zmieniać termin rozprawy. Wiecie jakie to państwo? To państwo PO. Tej Platformy, która jest waszym sojusznikiem. Obecni tutaj na sali politycy mówili, kiedy zostali odsunięci w sposób demokratyczny od władzy, że załatwimy ten rząd ulicą i zagranicą. I to, co robią, to dokładnie ich scenariusz. Jeden z obecnych europosłów mówił: dorżniemy watahę. O, tyle, figa z makiem. Polacy was odsunęli, Polacy popierają PiS. Polska jest demokratyczna, a te dyrdymały o rzekomym łamaniu praworządności to kolejna odsłona telenoweli – stwierdziła Joachim Brudziński w trakcie debaty w PE.