– Lewica złożyła wniosek o uchylenie rozporządzenia o w prowadzeniu stanu wyjątkowego, bo uważamy, że to jest ukrywanie prawdy na granicy. Poza tym gdyby nie było takiego wniosku, nie byłoby nawet głosowania w Sejmie, bo Konstytucja w artykule 230 owszem wskazuje, że powinniśmy o tym rozmawiać  Sejmie, ale nie wskazuje, że powinno być głosowanie. Nigdy w historii Polski po 1997 roku takiej sytuacji nie było i to pani przejęzyczenie [stan wojenny zamiast wyjątkowego] nie jest wcale niczym złym. Wie pani? Dlatego, że stan wyjątkowy w Polsce kojarzył się Polakom ze stanem wojennym, przez tyle lat nie wprowadzono takich obostrzeń. Było przez 1,5 roku kilkaset tysięcy, miliony zachorowań na Covid, były sytuacje 70 tysięcy zgonów, nie wprowadzono stanu wyjątkowego, wprowadza się kiedy mamy problem 30 ludzi, dokładnie 32 na granicy i 100 metrów kwadratowych– powiedział Krzysztof Gawkowski w rozmowie z Beatą Lubeką w Radiu Zet.