Był taki moment [kiedy jako prezydent myślałem o wprowadzeniu stanu wyjątkowego], kiedy była słynna powódź 1997 roku i Polska i południowa i zachodnia była zalana. Zastanawialiśmy się nad tym, ale nie wprowadziliśmy – stwierdził Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad i” TVN24.