Przede wszystkim chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa na polskiej granicy i bezpieczeństwa mieszkańców przygranicznych miejscowości. To się wiąże z prowokacyjną polityką reżimu białoruskiego, wywołania całkowicie sztucznego z powodu politycznych kryzysu migracyjnego na naszej granicy. Jak również bardzo istotnym elementem jest to, że za kilka dni rozpoczną się wielkie manewry wojskowe białorusko-rosyjskie wzdłuż naszej granicy. Duże siły zbrojne Białorusi i Rosji, żołnierze tych armii będą ćwiczyli w okolicach Brześcia, w okolicach Grodna. Obawiamy się prowokacji, obawiamy się, że może dojść do tragicznych incydentów – mówił Mariusz Kamiński w rozmowie z Edytą Lewandowską w programie „Gość Wiadomości” TVP Info.