Nie jest to narzędzie idealne. Było parę wyroków, z którymi prokurator generalny też się nie zgodził, ale w związku z tym, że nie było lepszego, a nie było lepszego, bo były te ustawy kompromisowe, była propozycja kompromisowa pana prezydenta, w związku z tym trzeba korzystać z narzędzi, które mamy. Mimo tego, że nie jest to narzędzie doskonałe, to jest dużo lepsze, bo przypomnę w tym czasie można sprawdzić statystyki ilu pijanych sędziów wyleciało z zawodu, jeden nawet gwałciciel, oskarżony o gwałt został zdjęty z urzędu sędziowskiego itd. To narzędzie na pewno było potrzebne jako zewnętrzny element oczyszczania wymiaru sprawiedliwości. Ale jeszcze raz powtórzę. To jest drobny element reformy instytucjonalno-organizacyjnej wymiaru sprawiedliwości, którą zaproponowaliśmy i która w tym drobnym elemencie została wdrożona. A nie została wdrożona całościowo. Jeżeli ktoś połowicznie ma za coś odpowiadać, na pewno nie Ministerstwo Sprawiedliwości, tylko ci, którzy proponowali takie kompromisowe, uległe wobec UE działania, w otoczeniu czy środowisku kancelarii premiera. Tam część z tych ustaw była przygotowana czego dzisiaj mamy efekty – mówił Michał Woś w TVP1.