Nie bierzemy udziału w pracach, jakichś poprawkach, dyskusjach nad tym, ponieważ ta ustawa w tym momencie nie ma prawa być procedowana. To jest niemożliwe, nie zmienia się w ten sposób prawa. Ta ustawa w swoim projekcie narusza co najmniej cztery artykuły konstytucji. Narusza umowę międzynarodową, traktat między Stanami Zjednoczonymi i Polską, psuje opinię nam w świecie i jakby likwiduje jedną z podstawowych wartości demokracji, czyli wolność słowa i prawo do informacji. Tak że my w tych jakichś próbach ratowania skóry grupie posłów PiS bądź prezesowi PiS, nie wiem kto jest de facto autorem tej ustawy, czy też ratowania skóry KRRiT, która miała 17 miesięcy na przyznanie koncesji, nie będziemy brali udziału – mówiła Iwona Śledzińska-Katarasińska podczas konferencji prasowej w Sejmie.