Moje zdanie na temat Trybunału Konstytucyjnego jest od dłuższego czasu bardzo krytyczne i nie chcę nazywać go trybunałem magister Przyłębskiej z racji funkcji, którą sprawuje, ale ten trybunał może sobie uważać, że coś jest nieistotne, jeśli dotyczy Unii Europejskiej. Ale prawda jest zupełnie inna. Wystarczy zapytać komisarza Didiera Reyndersa, który tę sprawę dość dokładnie przeanalizował – mówił Tomasz Grodzki w Polsat News.