Są trzy scenariusze, które będą zrealizowane, tego nie wiemy. Ale jest łagodniejszy i optymistyczny, to jest taki, że będziemy mieli mniej więcej do wysokości fali jesiennej, czyli maksymalnie 20 parę tysięcy osób [dziennie]. Wersja pesymistyczna, nie chcę powiedzieć że realistyczna, jest taka, że będziemy mieli 50-60% więcej. Dlatego że ten wirus namnaża się łatwiej niż tzw. dziki, w związku z tym podatność społeczeństwa jest większa, więcej osób zacznie chorować. Plus należy sobie zaliczyć to, że jednak część osób już przechorowała i w tych województwach, które cierpiały na jesieni, część osób już ma przeciwciała i jest odporna. Trudno nam powiedzieć, jaki to jest odsetek, ale to odsetek rzędu 20-30% i to właściwie wystarczy, żeby zahamować wielką falę epidemii, żeby ją spowolnić. To plus szczepienia osób starszych, które jednak udało nam się po części, mimo olbrzymich kłopotów ze szczepionkami, przeprowadzić. Te osoby już są właściwie chronione, więc nie zachowują, nie wylądują w szpitalu – stwierdził Andrzej Horban w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.