Wydaje mi się, że to jest ilustracja skali naszego upadku. Przypominam, że w 2014 roku, gdy na 25-lecie pierwszych prawie-wolnych wyborów wręczaliśmy nagrodę Solidarności, do Warszawy zjechał cały demokratyczny świat z prezydentem Obamą, Juszczenką. Byliśmy wtedy głównym partnerem Stanów Zjednoczonych w rozszerzaniu, promowaniu demokracji na całym świecie, a Polska była ikoną sukcesu demokratyzacyjnego, a dzisiaj sekretarz stanu USA musi naciskać na Polskę, żeby ta zechciała respektować wolność mediów czy rządy prawa. Nie potrafię sobie wyobrazić większego kontrastu” – mówił w rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad i” w TVN24 europoseł Radosław Sikorski z Koalicji Obywatelskiej.