Trzeba pytać Jarosława Kaczyńskiego [czy uznaje Adama Bielana za prezesa Porozumienia]. Właśnie nie [nie zapytałem]. Od dłuższego czasu jesteśmy po imieniu, więc tu się nic nie zmieniło, jak się do mnie zwracał. Nie poszedłem do Jarosława Kaczyńskiego, żeby wypłakać mu się w rękaw, błagać: Jarek, proszę cię, uznaj mnie za prezesa, bo to nie jest rola prezesa innej partii. O tym, kto jest we władzach partii, decydują odpowiednie organy, w naszym przypadku kongres, który wybrał mnie w 2017 roku przygniatającą większością głosów – stwierdził Adam Bielan w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.