Od początku lutego na pewno nie w moim przekonaniu, albo przynajmniej na 99% nie, natomiast w lutym mam nadzieję, że będą takie okoliczności pandemiczne, w których epidemiolodzy i wirusolodzy będą wyrażali zgodę na pójście do nauczania stacjonarnego. Pan redaktor musi zapytać epidemiologów, wirusologów, ja się na tym nie znam. To nie jest kwestia tylko i wyłącznie spłaszczenia tej liczby zachorowań dziennych czy zakażeń dziennych, ale to kwestia dynamiki rozwoju pandemii koronawirusa w Polsce i za granicami. Trzeba brać pod uwagę okoliczności w Europie, które się dzieją i zagrożenie uderzenia trzecią falą, nową mutacją wirusa. To wszystko razem jest ważone i podejmowane są na podstawie tego decyzje. To są decyzje i ważenie, którego dokonują epidemiolodzy, wirusolodzy, zwłaszcza ci, którzy są w Radzie Medycznej przy premierze. My tylko dane przekazujemy, stale monitorując to, co się dzieje w szkołach, a w szkołach dzieje się dobrze teraz. Na pewno w pierwszej kolejności do pełnego nauczania stacjonarnego wrócą ósmoklasiści i maturzyści, bo oni tego najbardziej potrzebują. Następnie klasy 4-7 i pozostałe klasy szkół ponadpodstawowych. Być może w hybrydowym ujęciu, to znaczy raz jedni, raz drudzy, tak jak to było przez krótki okres jeszcze jesienią – stwierdził Przemysław Czarnek w rozmowie z Jackiem Prusinowskim w Radiu Plus.