Polska, tak jak wszystkie inne kraje UE, zgodziła się w połowie roku na wspólną politykę zakupu szczepionek. Uważaliśmy że taki wspólny zakup oczywiście da całej UE lepszą pozycję negocjacyjną, zarówno jeśli chodzi o negocjacje dotyczące ceny, jak i dostaw. Mieliśmy zaufanie do KE, że komisja przeprowadzi ten proces sprawnie. Niestety początek roku pokazuje, że tak nie do końca się stało. Wiemy że producenci zmniejszają liczbę, ilość dawek w stosunku do tych, które deklarowali. Szczególnie kontrowersyjne, skandaliczne można powiedzieć, są decyzje firmy AstraZeneca, która przecież otrzymała olbrzymie wsparcie ze strony UE w rozwoju prac nad tą szczepionką, a teraz są podejrzenia, że sprzedaje szczepionki poza kontynentem europejskim klientom, którzy po prostu płacą więcej. Widziałem dzisiaj oświadczenie komisarz odpowiadającej za kwestie zdrowotne, która mówiła, że nie otrzymała wystarczających informacji od firmy AstraZeneca i będzie domagała się pilnego wyjaśnienia tej sprawy – stwierdził Adam Bielan w PR24.

Gdyby rzeczywiście te informacje, te spekulacje się potwierdziły, byłby to prawdziwy skandal. Ale też niestety pokazanie, dowód na pewną nieskuteczność działań KE. Jestem tym bardzo zdziwiony, dlatego że KE, która była bardzo mocno atakowana wiosną tego roku za bezczynność ze strony takich krajów jak Włochy, pamiętamy te dramatyczne apele o pomoc w Brukseli. Wtedy komisja tłumaczyła się, że jej rola przy walce z pierwszą falą COVID-u była niewielka. Ale już cały proces negocjacji, zakupu, całej logistyki jeśli chodzi o akty szczepień, to była wymarzona okazja żeby KE odbudowała swój autorytet w tej sprawie i z niepokojem obserwuję pewne pogubienie się komisji w tej sprawie. Mam nadzieję, że dość szybko KE przyjmie jednak bardziej asertywną postawę względem tych wielkich koncernów farmaceutycznych. Powtarzam, te koncerny otrzymały olbrzymie środki publiczne, pochodzące przecież z dodatków obywateli UE, krajów członkowskich i byłoby skandaliczne, gdyby się okazało, że ograniczają dostawę właśnie do UE, a sprzedają je drożej np. Azji – mówił dalej.