Co do pozostałych klas, zwłaszcza ósmych i maturalnych, na ten moment to wszystko, co możemy zrobić, jeśli chodzi o nauczanie stacjonarne. Wszystko jest uzależnione od rozwoju pandemii koronawirusa. Nie możemy podejmować decyzji, które byłyby zbyt daleko idące, bo zwróćmy uwagę na to, co się dzieje poza granicami naszego kraju, na kraje ościenne, ale choćby Irlandii przykład, który dokładnie pokazuje, jak w ciągu zaledwie kilku tygodni można niestety dojść z poziomu wyciszenia pandemii koronawirusa do poziomów w którym karetki stoją w kolejkach przed szpitalem, w których nie ma już miejsc dla chorych. Dlatego najważniejsza jest okoliczność pandemii koronawirusa. W tych konkretnych okolicznościach mogła być podjęta tylko taka decyzja i taką zalecali nam nasi specjaliści z zakresu epidemiologii, wirusologii, żeby wrócili do nauczania stacjonarnego wyłącznie najmłodsi, czyli również najmniej narażeni na ryzyko uczniowie klas 1-3 – stwierdził Przemysław Czarnek na briefingu prasowym.