Nie ma godziny policyjnej i jej nie było wprowadzonej na ten czas [Sylwestra], mamy zakaz przemieszczania się poza określonymi celami, w tym wypadku zawodowymi czy innymi ważnymi celami. Podobny zakaz, właściwie identyczny, który obowiązywał wiosną tego roku i on dotyczy zakazu przemieszczania się. To nie jest godzina policyjna. I te przepisy, które aktualnie są w rozporządzeniu, one pozostaną. W sytuacji epidemii ważne jest tzw. prawo wielkich liczb. Jeżeli określona grupa osób, niech to będzie nawet kilkadziesiąt procent osób, zmieni zachowanie w związku z takimi przepisami, to już duża rzecz – stwierdził Piotr Müller w rozmowie z Marcinem Fijołkiem w „Graffiti” Polsat News.

Wylegitymować może oczywiście [policja] w każdej chwili, nawet bez tych przepisów. Natomiast pamiętajmy o tym, że równolegle do tego już obowiązują od wielu tygodni przepisy dotyczące zgromadzeń, czyli powyżej określonej liczby osób zgromadzenia publiczne są ograniczone i chociażby z tego powodu policja już teraz nawet bez zakazu przemieszczania się może określone sankcje nakładać. Spodziewam się, że jeżeli ktoś między 19:00 a 6:00 przemieszcza się, to raczej w większych grupach i nawet z tego tytułu, bez zakazu przemieszczania się, z tego tytułu policja mogłaby egzekwować i będzie egzekwować tego typu sankcje – mówił dalej.