Pierwsza z serii regularnych, cotygodniowych dostaw, które będą wpływać do nas mniej więcej co tydzień po około 300 tysięcy dawek. Do końca stycznia spodziewamy się dostaw na poziomie 1,5 mln. Z tej puli połowa będzie trafiała do szczepienia w jak najszybszym tempie właśnie do punktów sczepień, szpitali. Druga połowa przy zachowaniu tego ultrazimnego łańcucha -75 będzie oczekiwała w mroźniach na szczepienie kolejną dawką po 21 dniach – stwierdził Michał Kuczmierowski na briefingu prasowym.