Suski o pigułce „dzień po”: Nie wiem, co powoduje. Nie zażywam

Suski o pigułce „dzień po”: Nie wiem, co powoduje. Nie zażywam

Fragment rozmowy Beaty Lubeckiej z Markiem Suskim w „Politycznym Graffiti” Polsat News:

” – Beata Lubecka: Dlaczego pigułka po jest taka zła?

Marek Suski: A co ta pigułka leczy?

– Nie leczy, ale też nie szkodzi.

A co powoduje?

– No jak to co powoduje?

Nie wiem, bo nie zażywam. A co powoduje?

– No trudno, żeby pan zażywał. Jest pan mężczyzną. Ale są kobiety, które zażywają.

Ale co powoduje ta pigułka?

– Powiem panu, co. Hamuje owulację, jeśli tabletka została przyjęta przed jajeczkowaniem lub utrudnia zagnieżdżenie się zarodka w macicy.

Czyli co robi?

– Jest formą antykoncepcji.

Tzn. co robi? Przerywa ciążę.

– Nie przerywa. Badania kliniczne wykazały, że nie powoduje przerwania istniejącej ciąży.

Zapłodnione jajeczko jest przez tę pigułkę wyrzucane z ciała kobiety.

– Nie przerywa ciąży. Są badania, opinie.

Przed chwilą pani powiedziała, że nie pozwala zagnieździć się…

– Utrudnia.

Czyli krótko mówiąc, to taka tabletka, która niczego nie leczy.

– Ale w całej Europie można ją dostać bez recepty. Prawie w całej. W Rosji jest inaczej.

Ale pytam, czy ona coś leczy? Bo jeżeli to jest lek, to powinien być dostępny. Ale jeżeli to nie jest lek… Ta pigułka niczego nie leczy. To nie pigułka zdrowia, tylko raczej pigułka śmierci. Jeżeli mamy taką pigułkę, to niech chociaż będzie na receptę