Cykl wyborczy w USA rozkwita. Po wczorajszym przemówieniu State of The Union, w którym Obama ponownie bardzo mocno zarysował temat kampanii wyborczej – równość ekonomiczna dla wszystkich Amerykanów kontra rekiny z Wall Street (czyli Mitt Romney), prezydent Obama wybiera się w trzydniową podróż autobusem po kluczowych dla jego reelekcji stanach. Kampania w Ameryce weszła w kolejną fazę.

W sytuacji w której Republikanie mają do czynienia z coraz bardziej zaostrzającym się wyścigiem między Mittem Romneyem a Newtem Gingrichem, Obama może w pełni korzystać z prezydenckich przywilejów a co najważniejszy budować fundamenty kampanii. Kluczowe: czy Team Obama zdoał narzucić temat starcia. Tylko temu służyło wczorajsze przemówienie, które możnaby nazwać "State of The Campaign".